… pozbądź się poczucia winy. Dziś zupełnie subiektywny i niedotyczący ani marketingu, ani self-publishingu wpis o tym dziwnym, kryzysowym dla wielu osób czasie. Bo odnoszę wrażenie, że w ostatnich dniach nie tylko skala wirusa wymyka się spod kontroli, ale również powszechnie wywoływane i pojawiające się poczucie winy.

Działaj!

Wszechobecne stały się wezwania do działania, wykorzystania tej kryzysowej sytuacji jako szansy. Działaj! Weź udział! Skorzystaj! Przeczytaj! Zmień! Słyszymy to zewsząd. I poniekąd to jest naprawdę super. Również jestem przekonana, że choć nie mamy wpływu na sytuację, w której się znaleźliśmy, to mamy wpływ na to, jak wykorzystamy najbliższe tygodnie.

To jest dobry czas, by działać.
To jest dobry czas, by coś zmienić.
To jest dobry czas, by nauczyć się czegoś nowego.

Pod jednym warunkiem – że tego chcesz. I że to czujesz. Bo jeśli masz ochotę w tej sytuacji zahibernować się pod kocem na długie tygodnie i po prostu przeczekać – to jest okej. Jeśli nie masz czasu, na to, by tworzyć nowe strategie biznesowe, bo ledwo ogarniasz dotychczasową pracę,  zdalne lekcje swoich dzieci i nie możesz codziennie doczekać się, kiedy wieczorem zapadnie cisza –  to jest okej. Jeśli nie masz siły, ochoty i czasu, by pochłaniać kolejne zaległe lektury – to również jest okej. Uwolnij się od poczucia winy, że nie bierzesz udziału w jakimś rozwojowo – biznesowym wyścigu. Bo nie wszyscy muszą w ogóle chcieć do niego dołączać!

A nie mówiłam!

„Trzeba było dawno zacząć działać online”, „Ja teraz mogę dalej stabilnie działać”, „Wiedziałam, że tylko online się liczy”.   Takich głosów pojawia się w sieci mnóstwo. Wygrani wydają się ci, którzy od dawna swoje działania budują online, przegrani Ci, którzy swój biznes zbudowali na offlinowych fundamentach. Winni czują się z kolei Ci, którzy odkładali na kiedyś napisanie swoich ebooków, zaniedbali komunikację w mediach społecznościowych i latami zabierali się za stworzenie własnych kursów online. Tylko, co gdyby kryzys został wywołany nie przez wirusa, a przez ogólnoświatową awarię sieci? Co gdyby nagle cała wirtualna rzeczywistość, którą znamy przestała istnieć? Wówczas można byłoby powiedzieć: „Od zawsze wiedziałam, że te biznesy online to nic pewnego”. I jedo zasadnicze pytanie: ile biznesów online ma przygotowaną strategię działania na taką okoliczność? Prawda jest taka, że nie można sobie zarzucać i czuć się winnym, że tak a nie inaczej budowało się swoje działania biznesowe w stabilnych, rynkowych warunkach. Kluczem jest to, by dywersyfikować swoje działania i myślę, że tego powinna nas uczyć aktualna sytuacja – aby nie stawiać wszystkiego na jedną kartę i zawsze  znajdować czas na strategiczne myślenie.

Jak możesz?

„Reklamujesz swoją firmę? Jak możesz w takich okolicznościach”, „Sprzedajesz swoje produkty? Jak możesz, w tej sytuacji powinnaś wspierać za darmo”, „Planujesz wakacje na 2021? Jak w ogóle w tej sytuacji możesz myśleć o wyjazdach?”. Wiele osób w tej trudnej sytuacji zastanawiało się przez długie dni… czy wypada im DZIAŁAĆ. Reklamować, sprzedawać, mówić o „lżejszych” tematach. Czy wypada im planować, pytać. I wiele osób wciąż zupełnie bezzasadnie czuje dyskomfort z tym związany. Oczywiście, że możesz działać, oczywiście, że możesz planować, oczywiście, że możesz marzyć!  To czego potrzebujemy to normalności.  Nie poczucia winy!

W tej całej sytuacji, chciałabym pozostawić Cię tylko z jedną myślą: Popraw koronę i działaj. Ale po swojemu. I dokładnie tak, jak  TY czujesz.

Do zobaczenia – gdzieś tam online!

Może ci się też spodobać